AI zbuduje Ci SaaS w 2 godziny. I wystawi dane klientów na widok
Internet zalewają aplikacje generowane przez AI w kilka godzin. Znalezienie w nich linku do bazy danych z kluczem API zajmuje dwie minuty. Pokazujemy, gdzie leży problem i jak budować bezpiecznie.

AI potrafi zbudować i postawić działający SaaS w dwie godziny. Problem w tym, że równie szybko wystawia na widok dane klientów, których ten SaaS miał pilnować.
Dwie minuty do bazy danych
Wejście w narzędzia deweloperskie przeglądarki, zakładka Sources i znalezienie linku do bazy danych razem z kluczem API zajmuje około dwóch minut. A za tym linkiem czeka dostęp do setek prywatnych informacji: numery telefonów, adresy e-mail, nazwy firm, numery NIP. To nie jest wymyślony scenariusz, tylko standard w aplikacjach klepanych bezmyślnie przez AI.
To dopiero początek
Odsłonięta baza to jeden problem z wielu. Publiczne endpointy pozwalające zmienić stronę z poziomu zwykłego użytkownika, brak limitów na zapytania, przez co ktoś może wysłać tysiąc żądań na sekundę i położyć serwis. Każdy z tych błędów to gotowe wejście dla kogoś, kto wie, gdzie patrzeć. A internet jest takimi stronami zalany.
Dlaczego AI to robi
Model językowy generuje kod, który działa, a nie kod, który jest bezpieczny. Dopóki aplikacja się uruchamia i coś wyświetla, AI uznaje zadanie za wykonane. Klucze API lądują we froncie, baza jest otwarta, walidacja nie istnieje, bo nikt świadomie o nią nie zadbał. Prędkość, która zachwyca na demie, staje się luką w produkcji.
Jak robimy to u nas
AI jest u nas narzędziem, nie wykonawcą pozostawionym bez nadzoru. Bazy danych projektujemy i piszemy sami, warstwę dostępu zamykamy po stronie serwera, a klucze i sekrety nigdy nie trafiają do przeglądarki. Bezpieczeństwo danych i szyfrowanie wdrażamy własnymi rękami, zamiast liczyć na to, że wygenerowany kod przypadkiem okaże się szczelny. Korzystamy z prędkości AI tam, gdzie realnie pomaga, i pilnujemy każdej warstwy, której nie widać na pierwszy rzut oka.
Rok 2026 należy do tych, którzy rozumieją, co budują
Zalew aplikacji stawianych w kilka godzin to zalew aplikacji, które da się otworzyć jak puszkę. Jeśli budujesz produkt, który przechowuje dane Twoich klientów, pytanie nie brzmi czy AI go postawi, tylko kto zadba o to, żeby nikt nie wszedł tam, gdzie nie powinien.

CEO i współzałożyciel LUNOLAB
CEO i współzałożyciel LUNOLAB. Odpowiada za strategię firmy i jako project manager prowadzi projekty od pierwszej rozmowy do wdrożenia, od platformy e-commerce B2B Medby po autonomiczny system sprzedaży dla brandu alkoholowego w USA. Przekłada cele biznesowe klienta na zakres, etapy i wycenę fixed price. Pisze o strategii wdrażania AI i o tym, kiedy technologia realnie się zwraca.
Masz pomysł na wdrożenie technologii u siebie?
Umów bezpłatną rozmowę