Sklep, który rozumie klienta, a nie tylko wyświetla produkty

Budujemy sklepy z AI wpiętym w sam proces zakupu. Klient może kupić przez rozmowę z asystentem, który sam dodaje produkty do koszyka. Wyszukiwarka rozumie pytania zadane po ludzku, algorytm układa ofertę pod sprzedaż i marżę, a ceny liczą się pod konkretnego klienta. Całość spięta z magazynem, płatnościami i księgowością.

Zanim to zmienicie

Co się dzieje, gdy sklep jest tylko „w porządku”

Sklep na gotowej platformie zwykle działa. Tyle że stoi w miejscu, a klient porównuje Was z tym, do czego zdążył się przyzwyczaić gdzie indziej: wyszukiwarką, która rozumie pytanie, i odpowiedzią o 22:00.

Dlatego AI wchodzi do sklepu od razu, nie jako dodatek za rok. Asystent prowadzi rozmowę aż do koszyka, wyszukiwarka rozumie opis potrzeby, a algorytm pokazuje na górze to, co się sprzedaje i zarabia. Dane sprzedażowe analizują się same i dają znać, gdy coś odstaje: spadła konwersja, produkt nagle przestał schodzić.

Reszta tarcia jest cicha. Ktoś nie znajduje wariantu i pisze maila zamiast kupić. Zamówienie trzeba przepisać do magazynu. Strona ładuje się dwie sekundy dłużej. Osobno drobiazgi, razem sufit, o który firma odbija się latami.

Pod spodem prawie zawsze siedzą dane: katalog po trzech migracjach, ten sam produkt w czterech wersjach nazwy, zdublowani klienci. Żadne AI nie zadziała na takim materiale, dlatego jeśli trzeba, bazy czyścimy przed startem projektu, nie po.

  • Koszyki, które się nie domknęły

    Najdroższe są zamówienia, o których nigdy się nie dowiecie. Nikt nie zgłasza, że zrezygnował. Po prostu kupuje gdzie indziej.

  • Godziny na przepisywaniu

    Kilkanaście minut dziennie na przenoszeniu danych to kilka dni w roku, plus drobne pomyłki, które kosztują więcej niż sam czas.

  • Decyzje na wyczucie

    Bez danych o ścieżce zakupu trudno ocenić, czy dołożyć do reklamy, czy raczej poprawić sam sklep.

  • 01

    Klienci szukają po swojemu, a wyszukiwarka zwraca pustą listę

  • 02

    Gotowa platforma nie obsługuje Waszych cen, rabatów i sposobu sprzedaży

  • 03

    Zamówienia trzeba ręcznie przepisywać do magazynu

Co dostajesz

01

Zakupy przez rozmowę

Asystent AI dobiera produkt, dopasowuje wariant i sam dodaje go do koszyka. Zna historię zamówień klienta, więc „to samo co ostatnio” to jedno zdanie, a nie pięć minut szukania.

02

Wyszukiwarka klasyczna i AI

Klasyczna łapie kody produktów, literówki i synonimy. Semantyczna rozumie opis potrzeby, nawet gdy klient nie zna nazwy produktu. Obie działają w jednym polu wyszukiwania.

03

Algorytmy, które układają ofertę

Kolejność na listingu liczona ze sprzedaży, konwersji i marży. Rekomendacje dobierane do koszyka i historii klienta, a nie ustawiane ręcznie raz na kwartał.

04

Dynamiczne ceny pod kontrolą marży

Ceny zależne od klienta, ilości i wartości koszyka, progi rabatowe i promocje. Silnik cenowy pilnuje, żeby żadna kombinacja rabatów nie zeszła poniżej Waszej marży.

05

Katalog, koszyk i płatności

Warianty, zestawy i produkty na zamówienie. Krótka ścieżka zakupu, popularne bramki płatnicze, płatności odroczone i faktury dla firm.

06

Magazyn, dostawy i szybkość

Stany w jednym miejscu, kurierzy i etykiety bez przepisywania. Sklep ładuje się w ułamku sekundy i ma strukturę, którą rozumie Google.

Jak to robimy

  • Etap 01

    Asortyment i proces

    Poznajemy, co sprzedajecie, komu i jak dziś wygląda droga od zamówienia do wysyłki.

  • Etap 02

    Porządek w danych

    Jeśli trzeba, czyścimy stare bazy produktów i klientów: duplikaty, brakujące parametry, nieaktualne stany. Na tych danych pracuje potem asystent, wyszukiwarka i algorytmy, więc robimy to przed budową, nie po.

  • Etap 03

    Projekt i budowa

    Projektujemy ścieżkę zakupu, budujemy sklep i uruchamiamy asystenta AI, wyszukiwarkę oraz algorytmy. Podłączamy płatności, przewoźników i Wasze systemy.

  • Etap 04

    Migracja i start

    Przenosimy produkty, klientów i historię zamówień ze starego sklepu, testujemy zakupy i uruchamiamy sprzedaż.

Zobaczmy, jak mógłby sprzedawać Wasz sklep

Umów bezpłatną rozmowę

Opowiedzcie, co i komu sprzedajecie. Podpowiemy, gdzie sklep gubi dziś klientów i co dałoby się z tym zrobić w pierwszej kolejności.